Ciekawy przepis?

Bądź na bieżąco!

Śledź nowości na Facebooku

Subskrybuj newsletter

Ciekawy przepis?

Bądź na bieżąco!

Śledź nowości na Facebooku

Subskrybuj newsletter

Ramen ze smażonym tofu i makaronem ryżowym

Ramen ze smażonym tofu i makaronem ryżowym

Kiedyś, by odkrywać nowe smaki i potrawy trzeba było wyjechać daleko za granicę. W dzisiejszych czasach, dzięki obecności Internetu, wystarczy kilka sekund, by znaleźć przepis na danie z dowolnego zakątka świata.

Wiem, że nieznane dania, przygotowane w domu, nigdy nie będą smakować tak samo, jak oryginalne potrawy przyrządzone według tradycyjnych receptur. Jest to jednak dobra alternatywa dla tych, którzy nie mogą podróżować. Dzięki dostępowi do sieci możesz spróbować przepysznego amerykańskiego chili con carne, czy indysjkiego dahlu z soczewicą.

Dziś wyjeżdzam w wirtualną podróż do Azji, by spróbować ramenu – japońskiej zupy składającej się z rosołu, makaronu ramen (to od niego wzięła się nazwa potrawy) i innych dodatków. W Japonii jest to danie typu fast-food, a sam ramen był pierwowzorem do stworzenia błyskawicznych zupek chińskim dostępnych w każdym sklepie.

Ramen nie ma jednego konkretnego przepisu. Składniki zupy zależą w dużej mierze od kucharza i lokalu. Dlatego mogłem swobodnie przygotować wegańską wersję, dostosowaną do asortymentu polskich sklepów – bez trudnych do kupienia składników – dlatego użyłem makaronu ryżowego, choć w przepisie powinien być oryginalny makaron pszenny. 🙂

Ramen z mojego przepisu składa się z aromatycznego, warzywnego bulionu, makaronu ryżowego oraz dodatków – smażonego tofu, które dostarcza cennego białka, papryki pepperoni, która dodaje daniu pikanterii (jeśli nie lubisz ostrych potraw, zrezygnuj z niej) oraz zielonej cebulki, grzybów mun i kiełków fasoli mung.

Ramen ze smażonym tofu i makaronem ryżowym

1 lutego 2018
: 2
: 10 min
: 3 h
: 3 h 10 min
: średni

Wegański ramen - aromatyczna zupa, która rozgrzeje Cię w chłodne dni.

By:

Składniki
  • Bulion
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/4 selera
  • 15 cm pora (zielona część)
  • 1 cebula dymka
  • 1 liść laurowy
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • Smażone tofu
  • 1/2 kostki naturalnego tofu (100 g)
  • 5 łyżek sosu sojowego jasnego
  • Sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 2 łyżki oleju do smażenia
  • Dodatki
  • 100 g makaronu ryżowego
  • 1 papryczka pepperoni
  • Zielona cebulka
  • Grzyby mun
  • Kiełki fasoli mung
Wykonanie
  • Krok 1 Zamarynuj tofu: wymieszaj sos sojowy, sok z cytryny i cukier. Przygotowaną marynatą zalej pokrojone w plastry tofu. Odstaw na 2,5 godziny.
  • Krok 2 Przygotuj bulion: warzywa pokrój na mniejsze kawałki. Zalej 1 litrem wody, dodaj ziele angielskie, liść laurowy i zagotuj. Gotuj na wolnym ogniu przez trzy godziny. W razie potrzeby dolewaj wody. Po ugotowaniu warzywa odcedź, a do bulionu dodaj sos sojowy. Zredukuj bulion do objętości około pół litra.
  • Krok 3 Usmaż tofu: na patelni rozgrzej olej. Dodaj tofu, smaż przez kilka minut z każdej strony.
  • Krok 4 W międzyczasie przygotuj dodatki: ugotuj makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Grzyby zalej wrzątkiem,  odstaw na 10 minut, a następnie pokrój w paseczki. Papryczkę pepperoni i zieloną cebulkę pokrój.
  • Krok 5 Do misek wlej gorący bulion, dodaj makaron, oraz pozostałe dodatki. Smacznego!

Mogą Ci się spodobać

Krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym

Krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym

Kukurydza głównie kojarzy się z pachnącym popcornem zajadanym podczas seansów filmowych. Dla niektórych jest to także dodatek do sałatek, ewentualnie pizzy. Dziś kukurydza gra główną rolę w słodko-pikantnym kremie z kukurydzy. Kukurydza przypomina mi dzieciństwo. Pamiętam, jak co roku z końcem sierpnia wsiadałem na rower i odwiedzałem pobliską plantację kukurydzy. Pałaszowałem w pośpiechu młodą, […]

Czekoladowy krem z czerwonej fasoli

Czekoladowy krem z czerwonej fasoli

Dzisiaj odrobina szczerości – lubię objadać się słodyczami. Z pewnością nie jestem jedyny! 😉 Jednak jak wszyscy dobrze wiedzą, słodycze do najzdrowszych nie należą – nie bez powodu nazywa się je „pustymi kaloriami”, bo nie dostarczają nic, oprócz przyjemności. Swoją drogą szkoda, że stwierdzenie „puste kalorie” nie oznacza, że coś nie ma kalorii… Ale do sedna – dziś […]



3 komentarze

  • Wygląda naprawdę pysznie. Muszę wypróbować. Nigdy nie próbowałam ramenu a wersja wegetariańska może być czymś ciekawym. Pozdrawiam serdecznie!

    PS. po wejściu na twojego bloga i zobaczeniu zdjęć automatycznie zrobiłam się głodna. Na pewno będę do Ciebie zaglądać!

  • wydaje się całkiem proste i do tego smaczne. Lubię eksperymentować, więc na pewno wypróbuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *