Chili con carne w wersji bezmięsnej

Chili con carne w wersji bezmięsnej

Miałem spory problem ze stworzeniem wstępu do tego przepisu. Początkowy research powiedział mi, że chili con carne to potrawa amerykańska. Amerykańska? Jak to? Przecież to jest danie meksykańskie! Pomyślałem. Nie chciałem wprowadzać Cię w błąd, Drogi Czytelniku, więc poszukałem głębiej. Odmęty Internetu rozwiały moje wątpliwości – to danie kuchni tex-mex, czyli teksańsko-meksykańskiej.

Ale do rzeczy: chili con carne z mojego przepisu jest jak bigos – z każdym kolejnym odgrzewaniem robi się lepsze. Sprawdź sam, nie pożałujesz! Danie jest bardzo pikantne – jeśli nie lubisz pikantnego jedzenia, użyj mniejszej ilości papryki chili lub zrezygnuj z niej całkowicie. Chili con carne możesz zjeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Jako dodatki polecam ryż, kromkę świeżego, chrupiącego pieczywa, posmarowaną masłem, lub nachosy. Czas na przepis!

Chili con carne (4 porcje)

Składniki

  • 1 duża cebula
  • 8 ząbków czosnku
  • 200 g naturalnego tofu
  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka kukurydzy
  • 2 czerwone papryki pokrojone w kostkę
  • 2 papryki chili pokrojone w kostkę
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżeczki suszonej bazylii
  • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz (do smaku)

Wykonanie

  1. Na łyżce oleju podsmaż krótko cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.
  2. Dodaj pokruszone tofu, smaż przez 10 minut.
  3. Dodaj wszystkie pozostałe składniki (z wyjątkiem koncentratu pomidorowego).
  4. Duś pod przykryciem przez godzinę.
  5. Po godzinie dodaj koncentrat pomidorowy, dopraw solą i pieprzem do smaku. Smacznego!

Mały dopisek, po 3 godzinach od opublikowania przepisu: kilka osób zwróciło mi uwagę, że ten przepis to chili sin carne, a nie chili con carne. Wszystkie te osoby mają rację – to jest chili sin carne. Jednak z uwagi na to, że przepis ten jest oparty na przepisie na drobiowe chili con carne i znajduje się w nim tofu, które perfekcyjnie udaje drób, postanowiłem pozostać przy pierwotnej nazwie. 



1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 


NIE PRZEGAP NOWOŚCI
Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco ze wpisami na blogu!
ZAPISZ MNIE
close-link